Muzyka

niedziela, 8 lutego 2015

3. Oj wiem że kochasz się w Gotze.

ROZDZIAŁ 3 

Nigdy bym nie pomyślała że jakikolwiek chłopak mógłby mnie tak rozczulić do łez. To co powiedział mi Mario to było wzruszające i bardzo mądre. W moim życiu zdarzyło się wiele, ale nigdy coś takiego jak mu. Przytulając się do Niego poczułam coś, było mi bezpiecznie. Pachniał idealnie, jego perfumy czułam na swojej kurtce. Jego spojrzenie mogłoby zabić. Słyszałam o tym, że partnerki piłkarzy lecą  na ich kasę, lepiej im jest gdy mają skąd czerpać pieniądze na swoje zachcianki. Widać że była dziewczyna Mario była właśnie taka. A on chce się zakochać na nowo, chcę mu pomóc w tym.
Gdy wróciłam do domu w salonie siedział Łukasz i pewnie chciał wiedzieć jak było na spacerze, więc chyba mu opowiem.
- No już jestem Łukasz - otarłam oczy i lekko się uśmiechnęłam.
- Majka ? Coś się stało ? Mario coś Ci zrobił ? - zapytał z przerażeniem.
Wiedziałam że od razu o to zapyta.
- Nie, On mi coś opowiedział co doprowadziło mnie to do łez.
- Przepraszam, zabrzmiało to dziwnie. - Łukasz lekko się uśmiechnął.
- Nic nie szkodzi Łuki. - pokazałam ząbki w szczerym uśmiechu.
W tej chwili próbowałam się skupić ale nie mogłam. W moich myślach był Mario. Nie mogę zapomnieć o jego oczach, spojrzeniu i ustach. Tak ustach. Chciałabym, żeby mnie pocałował.
Mario jest bardzo przystojny, ale nie chcę wchodzić w żadne relacje z chłopakami. Czułam się roztargniona.
Czułam się w kropce. Po pierwsze chcę poznać bliżej Mario a po drugie nie chcę się wplątywać w jakiekolwiek związki.
Zobaczyłam, że Łukasz przygląda mi się. Mój brat szykuję się na trening postanowiłam że pojadę z Nim bo co mam robić jeśli Ewa z Sarą są u rodziców w Polsce.
- Łukasz ? Mogę jechać z Tobą ? - zapytałam z lekkim grymasem na twarzy, bo nie byłam pewna czy chcę jechać w sumie będę się tam nudzić. Jednak zdecydowałam się że pojadę.
- No możesz. W sumie i tak byś się nudziła. - Piszczek spojrzał taki wzrokiem który znaczy że napewno On coś knuję.
Kiedyś jak byłam tu pierwszy raz to właśnie mój brat zabrał mnie na Signal Idunę Park. Wtedy czułam że śnię. Kocham ten stadion. Gdy już zaparkowaliśmy pod Stadionem, zobaczyłam że Łukasz poszedł rozdawać autografy. Postanowiłam że się przejdę kawałek bo nie znam tutaj tego wszystkiego. Piłkarze zaczęli się zjeżdżać.
Znalazłam Łukasza w tłumie piłkarzy i weszłam z Nim do środka. Moją uwagę przykuła ściana w tunelu. Wszystkie podpisy byłych i obecnych zawodników. Zobaczyłam tam podpis Mario. Tak Mario już nie ma, ale czuję jego obecność w swoim ciele. Chciałam dziś go spotkać chociaż to pewnie jest nie możliwe. On jest w Monachium.
Weszłam na stadion i nie chciałam się stamtąd ruszać tu jest idealnie.
Chłopaki zaczęli wychodzić na murawę. Widziałam Kubę, Marco, Aubę i wielu innych.
Wiele osób mogłoby mi zazdrościć ponieważ mam sławnego brata - Łukasza i znajduję się na Signal, ale tutaj jest normalne życie. Cieszę się że mogłam spełnić swoje marzenia. Czuję się wspaniale, mogąc tutaj mieszkać a kiedyś się zestarzeć z mężem, dziećmi no i może wnukami. Daleko sięgam ale tak właśnie wyobrażam sobie swoją przyszłość.
Obejrzałam się w prawą stronę i zobaczyłam tam.. Mario, tak to On. Miał czarne okulary przeciwsłoneczne, kurtkę i Nike. Poznałam go po tych butach, pamiętam je z naszego spaceru.
Mario mnie nie widział to dobrze, Spoglądał na trenera który zawołał go do siebie. Widać że Mario się ucieszył, ponieważ jak zawsze pokazał swoje ząbki. Kocham ten jego uśmiech. Skakał po tych trybunach jak jakaś małpa. Zaczęłam się głośno śmiać, ale na szczęście nikt mnie nie słyszał.
Chłopaki grali, rozciągali się. Któryś z chłopaków kopnął piłkę w moją stronę i odrzuciłam ją do Nich. Usłyszałam głosy, gwizdy za sobą.
- Uuu Majka dobra jesteś - krzyczał Kuba uśmiechając się.
Postanowiłam, że może pójdę tam do Nich i może zechcą ze mną pograć.
- Po co te gwizdy co Kuba ? - zapytałam lekko uśmiechnięta.
- No wiesz, trzeba było jakoś Cię tu ściągnąć. Oj Majka wiem że kochasz się w Gotze. - zaczął się śmiać a Mario spoglądał na naszą grupkę z głupim spojrzeniem.
- Kuba co Ty gadasz ?! - podniosłam głos.
Zdenerwowałam się ponieważ tylko Łukaszowi o tym mówiłam ale nie wiedziałam że mój brat komuś o tym powie. Byłam trochę zła.
Chciałam wrócić na trybuny, ale gdy się odwróciłam zobaczyłam Mario który mnie obejmuje od tyłu.
- Hej Maja. - uśmiechnął się szczerze.
Był taki słodki obejmując mnie. Wszystkie spojrzenia kierowane były na Naszą dwójkę. Zaczęłam się rumienić. Bardzo tego nie lubię, odkleiłam się od Mario bo nie znam go tak dobrze, aby się z Nim przytulać.
- No hej Mario. - uśmiechnęłam się lekko.
Zaczęłam myśleć o tym co Kuba powiedział. Może i podoba mi się Mario, ale nie mam zamiaru plątać się w związki. Nie otrząsnęłam się jeszcze po Rzeźniku. Minęło już prawie 8 miesięcy od Naszego zerwania ale nie mogę się pozbierać.
- Majka a co Ty robisz dzisiaj po południu ? - zapytał mnie puszczając oczko.
Czyżby Mario chciałby mnie gdzieś zaprosić. Mam się zgodzić ? - myślałam.
Jednak się zgodzę bo chcę poznać Mario a on mnie. Teraz był drugi problem. Gdzie on chce mnie zabrać ? Jak mam się ubrać ? W głowie miałam tyle myśli.
- Tak oczywiście. Na którą godzinę mam być gotowa ? - zapytałam uśmiechnięta.
Nie wiem nawet skąd się wziął taki uśmiech ale to wszystko chyba przez Mario. To On tak na mnie działa. Jego pozytywna energia przechodzi na mnie.
- Badź gotowa na 19. Przyjadę po Ciebie, a teraz wybacz ale muszę lecieć. - pocałował w policzek i poszedł.
Czuję się trochę dziwnie. Mario mnie pocałował. Wiem że tylko w policzek ale to coś niesamowitego. Całuję idealnie, mam nadzieję że nadarzy się okazja abym to Ja go pierwsza pocałowała.
Wróciłam do domu z Łukaszem i zaczęłam się szykować.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Był piękny poranek gdy pomyślałem żeby odwiedzić moich byłych kolegów na treningu. Mam nadzieję, że mają dziś trening. Tak jak pomyślałem to i zrobiłem. Ubrany i ogarnięty zamknąłem dom i skierowałem się do mojego auta. Nie musiałem długo jechać ponieważ byłem u rodziców w Dortmundzie. Gdy znalazłem się na parkingu zauważyłem dziewczynę , była śliczna ale nie za dużo zdążyło mi się ujrzeć ponieważ Ona stała tyłem i wchodziła już na Stadion.
Czułem ze dzisiaj wydarzy się coś cudownego.
Wszedłem na trybuny, założyłem okulary żeby zaraz jakaś fanka mnie nie napadła.
Chciałem dziś spotkać Majkę. Ona jest taka naturalna a nie jak te wszystkie blondynki taki sztuczne.
Zobaczyłem że trener Jurgen mnie woła no i postanowiłem że tam podejdę. Zacząłem skakać po trybunach jak małpa. Gdy stanąłem na murawie usłyszałem że ktoś się śmieję, ale nie chciałem spoglądać kto to. Pewnie fanka jakaś.
- Witam trenerze - uśmiechnąłem się.
Kiedyś było z Nim wielki ubaw.
- No jak tam Mario ? - trener mocno mnie objął, czułem się jakbym przytulał się do ojca.
W pewnym sensie Klopp zawsze zostanie moim drugim ojcem.
Zobaczyłem że Majka jest chyba tutaj, chociaż nie byłem tego pewny. Przyglądałem się pewnej grupce. Stał tam Łukasz, Kuba i Auba no i jakaś blondyneczka.
Słyszałem jak Kuba wspomina moje nazwisko. Czyżby była w tej grupce Majka ?
Gdyby była to Ona to byłoby super bo chcę ją gdzieś zaprosić.
Odwróciłem się i zobaczyłem że to Majka. Podbiegłem do Niej i zatrzymałem ją, obejmując od tyłu. Lubię to robić i niezależnie od płci.
- Majka zostań! Gdzie uciekasz ? - zapytałem.
Nie odpowiedziała tylko zaczęła myśleć. gdy Ona tak myślała, zastanowiłem się i chcę ją gdzieś dzisiaj zabrać. Czy tylko się zgodzi ? Zapytam może jednak.
- Majka ? Co robisz dziś wieczorkiem ? Jeśli nie robisz nic ciekawego, wiec chcę Cię gdzieś zabrać. - zapytałem lekko przygryzając wargę.
- No tak zgadzam się - odpowiedziała i uśmiechnęła się.
W głębi duszy czuję się jak wariat, gdybym mógł to bym skakał z radości. Trzeba się jakoś normalnie zachowywać. Zapytała mnie tylko na którą ma być gotowa. Powiedziałem że ma być gotowa na 19, pocałowałem w policzek
i odjechałem. Gdy ją całowałem to poczułem że ten pocałunek mógłby być dłuższy ale nie chciałem tego robić bo wszyscy się na Nas patrzą.
Gdy wróciłem do domu była prawie godzina 16. Postanowiłem że zacznę coś w necie sprawdzać na te nasze wyjście. Chciałem żeby było to coś oryginalnego. Może piknik w ogrodzie ? Tak właśnie chciałem piknik, ale czy znajdę coś odpowiedniego do zorganizowania.
Szukając miejsca zacząłem myśleć o Niej. Dzisiaj była taka urocza i śliczna. W sumie śliczna jest zawsze kiedy ją widzę. Zazdroszczę Łukaszowi że ma taką siostrę. Ja mam braci a z Nimi nie da się żyć. Felix to taki głupek że szkoda gadać a Fabian jest z Naszej trójki najstarszy i chyba nawet najmądrzejszy. Chciałbym się cofnąć do czasów gdy byliśmy mali i mieszkaliśmy w Dortmundzie.
Znalazłem miejsce, więc jestem gotowy na spotkanie z Majką. Jedzenie też mam więc trzeba czekać do 19. Mam nadzieję że będzie idealnie.



 " Znalezienie miłości nie jest sztuką.
Sztuką jest utrzymanie 
miłości z jedną osobą do końca życia "
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No i jest już 3. <3
Mam nadzieję, że spodoba się. ^^
Pozdrawiam Marcelina. :D

9 komentarzy:

  1. jejejejejejje cuuudowny! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Mega *o* spoko pomysł z tym, że wypowiada się Majka i Mario, pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudo *,*
    Piknik...jak romantycznie :3 Mario taki romantyczny :3
    A Kuba jaki wariat haha :D
    Z niecierpliwością czekam na nn<3
    Buziaki :****

    OdpowiedzUsuń
  4. Olaa znowu miły komentarz. :D
    Motywujesz. ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. asdfsghjfdk, jak cudownie się pomiędzy nimi układa *-*
    A Kuba taki szalony, nie spodziewałam się XD
    Cały rozdział genialny <3
    Nie mogę się doczekać następnego ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zawsze piękny. *-*
    Kuba taki, heh zabawny. ;) Brakowało mi tylko jeszcze czegoś głupiego ze strony Marco. :D
    Ale ogólnie cudny *o*
    Cieszę się że Mario i Majce zaczyna się układać. ;*
    Czekam na cd. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Serio bardzo mnie motywujecie. ^^
    Nad rozdziałem nowym już pracuję. ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Super rozdział zresztą jak każdy więc czegam na następny :*

    OdpowiedzUsuń