Muzyka

wtorek, 3 lutego 2015

1. Masz siostrę ?

Rozdział 1 

Był piękny, słoneczny letni poranek. Odkąd jestem u Łukasza, czuję się coraz lepiej. Zapomniałam już o tym, że Kuba mnie zostawił. Jak pomyślę co Nas łączyło to łzy same cisną się do oczu.
Kuba był dla mnie kimś bardzo ważnym, wydaję mi się że On traktował mnie tylko jak zabawkę, którą można porzucić..
Po tych przemyśleniach postanowiłam że wstanę, ale moje łóżko jest takie cieplutkie. No ale cóż była godzina 11.00 więc muszę wstać.
Rozejrzałam się po pokoju. Był bałagan, znając życie będę musiała to ogarnąć, ale teraz marzyłam tylko o śniadaniu. Po wczorajszym dniu, byłam zmęczona. Lot, zaklimatyzowanie się w domu Łukasza to wszystko było trudne, ale muszę dać radę jakoś. Postanowiłam zobaczyć co robią Ewa, Łukasz i Sara.
Zeszłam na dół i zobaczyłam tam rodzinną sielankę. Łukasz, który smaży naleśniki. Cóż za zapach. Ewa przebierająca Sarę, widać że się kochają. Ta rodzinka jest cudowna. Aż sama nie wierzę że mieszkam razem z Nimi. W moim rodzinnym domu nigdy tak nie było. Każdy musiał sam sobie robić śniadanie. Takie są uroki mieszkania w Polsce a w szczególności w Czechowicach. Wszyscy postrzegali te miasto jakieś takie mega wypasione, a Ja myślałam inaczej, była to jedna wielka dziura bez perspektyw. Mieszkanie Łukasza jest bardzo przestronne i ślicznie urządzone, wiem napewno że Ewa je urządzała, bo Łukasz to nie ma gustu.

Przechodząc przez salon można szybko znaleźć się w kuchni. Te pomieszczenie należy do Ewy, ponieważ ona bardzo dobrze gotuję, ale Łukasz też w niej czasem bywa. Dzisiaj gościł w Niej Łukasz smażąc naleśniki, zapach roznosił się po całym domu.
- Hej Łukasz. Przywitałam się z bratem promiennym uśmiechem.
- No hej Siostruniu - uśmiechnął. Teraz dopiero zrozumiałam że mój brat, jest strasznym słodziakiem. Ewa miała bardzo dużo szczęścia mając takiego męża przy sobie.
Usiadłam przy stole, czekając aż Łukasz skończy smażyć naleśniki i wszyscy we 3 usiądziemy do stołu. Sara już zjadła i bawiła się w salonie.
- Ewcia ? Miałabyś ochotę wyskoczyć ze mną na zakupy ? Pokazałabyś mi miasto, żebym nigdy się nie zgubiła. Uśmiechnęłam się i zaczęłam konsumować naleśniki. Nigdy bym nie powiedziała, że Łukasz potrafi takie coś zrobić.
- No pewnie. Weźmiemy Sarę, to coś kupię jej, bo już z ciuszków wyrosła. A rośnie jak na drożdżach i jest oczkiem w głowie Łukasza. - Spojrzała na Łukasza i puściła do Niego oczko.
- No to idźcie, jeśli chcecie to powiozę Was. - odpowiedział z uśmiechem na twarzy.
Łukasz jak zawsze wiedział jak rozśmieszyć Nas.
Po zjedzonym śniadaniu postanowiłam posprzątać i pozmywać, ale Łukasz mi nie pozwolił. Jest opiekuńczy, ale chcę też coś pomóc, jakby nie zauważyć mieszkam tu teraz.
Gdy już zrobiłam to co miałam zrobić, postanowiłam się przebrać. Gdy już znalazłam się na górze, w moim pokoju. Znalazłam szafę, która była jak na razie pusta, ponieważ moje walizki stały jeszcze nierozpakowane. Nie lubię się rozpakowywać.
Gdy już się przebrałam i trochę poukładałam w szafie postanowiłam zejść do Ewy.
Żona mojego brata znalazła się w pokoiku Sary. Akurat ją kołysała do spania, więc nie było sensu żeby mała jechała z Nami na zakupy. Pojadę z Ewą - będą to takie babskie zakupy. Mam nadzieję, że spędzimy miło i zabawnie czas. Poznam Ewcię bliżej, ona jest cudowna - wspaniała kobieta.
Gdy weszłyśmy do salonu to Łukasz leżał sobie plackiem przed telewizorem. Pamiętam jak jeszcze mieszkaliśmy w Czechowicach-Dziedzicach, Łukasz jeszcze nie był z Ewcią to zawsze tak leżeliśmy i rzucaliśmy się poduszkami. To już tylko wspomnienia. Usiadłam obok Łukasza a ten miał łzy w oczach. Pewnie mu się przypomniało kilka ciekawych historii, przygód jakie mieliśmy w domu razem.
- Łukasz, nie płacz, bo wiem że to się zaraz stanie. - uśmiechnęłam się lekko.
- No wiesz, Majka nie będę płakał, jestem za stary nad rozczulaniem się nad sobą. Zrobiło mi się smutno, ponieważ przypomniałem sobie, jak to kiedyś było w Czechowicach. Ale teraz jak tu jesteś ze mną wiem że będzie o wiele lepiej. - uśmiechnął się i zaczął się śmiać.
- No i nareszcie Cię rozśmieszyłam. - zaśmiałam się i wtedy poczułam jak ważna jestem dla Łukasza.
Cieszę się, że zamieszkałam z Nim, jego rodzinką.
- Majka, słuchaj za chwilę przyjedzie tutaj mój przyjaciel z byłego klubu. Nie wiem może znasz, może nie. Mario Gotze ?
Czy On powiedział Gotze ? Nie znam go, ale jest moim idolem. Gdy się dowiedziałam, że gra w Bayernie to się strasznie załamałam, ale się pozbierałam. - przygryzłam wargę.
- Majka, musimy się zbierać, jeśli chcesz już jechać ze mną to chodź. - Ewa uśmiechnęła się i pociągnęła mnie.
- No oczywiście, już idę. Tylko wezmę jakąś kurtkę bo jest już chłodno - pobiegłam na górę.

ROZMOWA ŁUKASZA Z EWĄ

- Ewcia, fajnie że zabierasz moją siostrę na zakupy i chcesz jej pokazać miasto. Zrobiłbym to Ja, ale w tej chwili czekam na Mario, a potem zbieram się na trening.
- Kochanie, to żaden problem, chcę poznać Majkę, pokazać jej jak mieszkamy. - pocałowała Łukasza i wyszła razem z Majką.

Czyżby to On ? Tak, zobaczyłam Go. Nie trwało to długo, ale zdążyłam zapatrzeć się w jego oczy. Był brunetem o brązowych oczach, w których można było się zatopić. Spojrzał na mnie- takim wzrokiem, że nie mogłam się ruszyć. Dopiero Ewa musiała mnie oderwać od tych myśli. Był trochę wyższy ode mnie, ale na to nie zwracałam uwagi, nie patrzę na takie szczegóły. Był przystojniejszy na żywo niż w telewizji.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Gdy wjechałem do Dortmundu, przypomniało mi się jak tutaj grałem. To już prawie 2 lata, jak nie gram w Dortmundzie. Wychowałem się w tym klubie, no ale chciałem rozwijać swoja karierę i przeszedłem do Bayernu. Wiem.. Zraniłem swoich fanów. Nadal jestem piłkarzem i próbuję się rozwijać. Podróż minęła mi spokojnie, chociaż była długa.
Gdy już dojechałem pod posesję Piszczków, przypomniało mi się,że ten dom był miejscem spotkań drużyny, to tutaj były największe imprezy, po których wychodziło się na sztywnych nogach.
Zobaczyłem że Łukasz otwiera mi bramę, więc wjechałem. Zaparkowałem samochód i wysiadłem. Czułem się tak dziwnie. Nie było mnie tutaj prawie rok. W Dortmundzie bywam tylko jeśli mam się spotkać z kolegami, przyjaciółmi i rodziną, no i święta.
Zapukałem niepewnie do domu Łukasza. - uśmiechnąłem się szczerze.
- No hej Götzinho. - Łukasz przybił żółwia. Jak dawno Cię tutaj stary nie było. Akurat będę miały wolny czas, bo moja żona i siostra wychodzą na "babskie zakupy".
Siostra ? Czy Łukasz ma siostrę ? Nigdy o Niej nie mówił ? Ale może z czasem ją poznam. - pomyślałem.
Widziałem jak schodziła, była śliczna. Taka nawet podobna do Łukasza. Spojrzałem na Nią, a Ona tylko się zarumieniła i wyszła z Ewcią. Jest blondynką o brązowych oczach. Tylko tyle udało mi się zobaczyć.
- Masz siostrę ? - spytałem z niedowierzaniem.
- No mam. Wczoraj do mnie przyjechała z Polski. Postanowiła spróbować wszystkiego od nowa w nowym miejscu. Chyba dobrze wiesz, jak to jest - Łukasz spojrzał na mnie a mi zrobiło się ciężko.
Bo wiem o co mu chodzi.
Wiem, że ciężko jakoś się przyzwyczaić do tego że nie ma mnie w Borussi. Ale może kiedyś wrócę. Postanowiłem, że będę Dortmund częściej odwiedzać. Może to akurat w tym mieście wydarzy się coś co zapamiętam na zawsze. Chcę poznać jakąś dziewczynę.Dziewczyny, które poznawałem nie były takie jakie bym chciał. Szukam prawdziwej miłości, chcę się zakochać. Miłość jest taka piękna, ale dla każdego znaczy co innego.

---------------------------------------------------------------------------------------

Dziękuję bardzo. :D
No i jest 1 rozdział, było ciężko ale jakoś coś napisałam. ^^
Liczę na komentarze, bo to bardzo motywuję. :)
Pozdrawiam Marcelina. ;)









10 komentarzy:

  1. Cudowny *.* Czekam na następny <3 I ciekawa jestem, jak to się potoczy dalej ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję <3
    Rozdział za 2 dni :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Huhuh czyżby Mario zauroczył się Mają ?
    Będzie ciekawie, z utęsknieniem czekam na kolejny rozdział, ten jest super. ;3
    Cmoook ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. No dowiecie się już niedługo. ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Składnia , skladnia i skladnia .
    Reszta okk...
    Zapraszam do mnie
    http://stay-me-please.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  6. super! :D czekam na nn^^ :*
    zapraszam do siebie. ;)
    milosc-milosci-nierowna-bvb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie super :* Zapraszam do mnie http://zakochanawfutbolu.blogspot.com/2015/02/1-poranny-stres.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawie się zapowiada :D Czekam na nexta :)
    Pozdrawiam i zapraszam też do mnie ->http://natalia-and-mario-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. No,no ja tu widzę coś co na pewno się dobrze zapowiada :D
    Mam nadzieję że szybko doczekam się nowego rozdziału :D

    OdpowiedzUsuń