Muzyka

wtorek, 14 kwietnia 2015

7. Mario całuje bosko.

" Kocham Cię bardziej niż wczoraj
i mniej niż jutro "

Nareszcie wyszliśmy z mojego domu, czasami można dostać tam szału. Mieszkanie z Łukaszem jest bardzo komfortowe ale do czasu. Jeśli przychodzą do Niego przyjaciele to już nie jest tak fajnie. Zawsze mówią coś nieodpowiedniego ale i tak ich lubię.
Jadę na randkę z Mario. Nie wiem gdzie On chce mnie zabrać, ale już doczekać się nie mogę. Wiem tylko jedno. Idealnie całuje.
Kiedyś zastanawiałam się jak to by było spotykać się z Mario. Może byłoby cudownie, ale fanki jego by mnie pewnie zjadły wzrokiem.
Wsiadłam do jego auta. Trzęsłam się no i zdenerwowana też byłam. Widok zadowolonego Mario trochę mnie rozluźniał. Chciałabym aby nasz pocałunek stał się dzisiaj, marzyłam o tym. Z moich rozmyślań wyrwał mnie Mario.
- Ej, Majka coś się stało. - zapytał mnie z troską w głosie.
Był taki opiekuńczy.
Spojrzał na mnie tymi swoimi brązowymi oczkami, widziałam w Nich radość.
- Nie po prostu myślałam sobie trochę. - uśmiechnęłam się do Niego a on pokazał mi swoje ząbki.
Wiadomo nie od dziś że Mario ma idealny uśmiech, który uzależnia. Po 15 minutach drogi dojechaliśmy do restauracji. Z zewnątrz wyglądała cudownie, taka trochę w starszym stylu. Ludzi nie było dużo, ale Mario zarezerwował stolik. Wchodząc do restauracji, Mario okazał się dżentelmenem i wpuścił mnie pierwszą.
- Damy wchodzą pierwsze - zaśmiał się Gotze.
Damą żadną nie jestem, tylko zwykłą 21-latką. Która interesuję się piłką nożną i zakochała się w piłkarzu.
- Majka no to co chcesz zjeść sobie ? Spaghetti, ravioli ? - proponował Gecuś.
Widać że bardzo zależy mu na mnie i chce dla mnie jak najlepiej. Zakochałam się w Nim mogę to już przyznać.
Zawsze jak go widzę to mam takie dziwne uczucie w brzuchu.
Chciałabym stworzyć z Nim idealny związek, wiem że to będzie ciężko ale chcę zaryzykować.
Po skończonym posiłku Mario zapłacił i wyszliśmy. Czułam że to nie koniec niespodzianek na dzisiejszy wieczór.
- Majka mam do Ciebie wielką prośbę ? - zapytał Mario uśmiechnięty.
To mogło znaczyć tylko jedno. Chce ze mną o czymś bardzo ważnym porozmawiać.
Muszę się zgodzić.
- No tak słucham Cię Mario. - puściłam do Niego oczko.
Złapał mnie za rękę i poszliśmy do parku. Szliśmy w ciszy a ja tylko wtulałam się w Mario. Miał takie cudownie pachnące perfumy.
- Mario dlaczego mnie tutaj przyprowadziłeś ? - lekko się uśmiechnęłam.
Mario stanął nade mną. Jego oczy biły blaskiem. Coraz bliżej mnie stał, czułam jego oddech na swojej szyi. Dzieliła nas niebezpieczna odległość.  W pewnym momencie nasze spojrzenia się spotkały i Mario zaczął mnie lekko całować.
Chciałam to przerwać, ale też chciałam żeby ta chwila trwała wiecznie. On się wtapiał w moje usta. Wiem teraz że całuje bosko.
Nasz pocałunek przerwał mój telefon.. No musiał zadzwonić akurat wtedy, automatycznie odrzuciłam połączenie. To był mój brat.
- Majka przepraszam za to, ale strasznie Cię kocham. Zakochałem się w Tobie. - uśmiechnął się Mario.
W tej chwili wyznał mi miłość. To coś cudownego, zaczęłam się rumienić i głupio się uśmiechać.
Czułam w tej chwili radość. Mogłabym zacząć krzyczeć. Ten wieczór od tej chwili stał się czymś co na pewno zapamiętam do końca życia i będę w przyszłości moim dzieciom opowiadać.
Wracaliśmy powoli w stronę auta a noc jest piękna, gwiazdy oświetlały Nam drogę.
Mario złapał mnie za rękę i wtedy czułam się jak zakochana dziewczyna.
Przy samochodzie klęknął i trzymał z tyłu za plecami różę. Co on kombinował ?
- Majka, uczynisz mi ten zaszczyt i będziesz się ze mną spotykać ?
Jesteś odpowiednią dziewczyną dla mnie. Odkąd Łukasz poznał mnie z Tobą to wiedziałem że jesteś idealna, ale chciałem Cię bliżej poznać. - odparł uśmiechnięty Mario.
No te wyznanie bardzo mnie zachwyciło. Nie wiedziałam że On ma takie zdanie o mnie. Mój brat zawsze mówił że związek z piłkarzem to ryzyko. Mówi się przecież że " Jest ryzyko jest zabawa"
- Tak Mario zostanę Twoją dziewczyną - odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy.
Od dawna marzyłam aby to On był tym jedynym chłopakiem. Chciałam aby Nasz związek był na razie tajemnicą przed innymi, wiem tylko że muszę powiedzieć to mojemu bratu. Nigdy nie mieliśmy przed sobą tajemnic z Łukaszem.
- Jestem mega szczęśliwy Majka - pocałował mnie z uczuciem Mario.
Widziałam w jego oczach miłość, błyszczały jak iskierki. Wydawało mi się że jest wzruszony.
Odprowadził mnie pod drzwi, pożegnał się i odjechał do domu.
- Hej Łukasz, jestem już. Przepraszam że tak późno. Nie musisz się martwić bo Mario odwiózł mnie do domu. - uśmiechnęłam się.
Zaczęłam teraz myśleć co może robić Mario, mój chłopak. Tak, teraz to już chyba oficjalnie.
Piszczek sobie leżał na kanapie i się uśmiechał do mnie. Mamy ten sam uśmiech, zachowujemy się jak bliźniaki.
- Łukasz a co Ci tak wesoło znowu ? - zaczęłam się śmiać razem z moim bratem.
Jak go widzę w takim stanie to się zastanawiam czy aby na pewno jest to mój brat. Mam takie wrażenie że ktoś go podmienił w szpitalu.
Postanowiłam że nie będę z Nim teraz rozmawiać bo mógłby uznać to wszystko za żart i nie uwierzyłby mi.
Nie zastanawiając się długo, zrobiłam sobie kakao. Zawsze w dzieciństwo pomagało mi zasnąć, bo czuję że dziś nie zasnę. Powód jest jeden :  Mario Gotze.
- Wiesz co Majka, mam do Ciebie jedno pytanie - zaczął poważnie Piszczek.
Wiedziałam o co Łukasz chce zapytać. Byłam na 100% pewna że chodzi mu o mnie i Mario. Chyba jednak muszę mu opowiedzieć o dzisiejszej randce i spacerze i wyznaniach Mario wobec mnie.
- No słucham Cię. - odparłam z lekkim uśmiechem. Wiem o co chcesz mnie zapytać i jestem gotowa żeby Ci o tym opowiedzieć.
Nie chcę nic ukrywać przed moim bratem. Bałam się jego reakcji, może nie zgodzi się abym spotykała się z Nim.
Moje ręce trzęsły się, były mokre bo jestem zdenerwowana ale trzeba jakoś temu podołać.
- No więc muszę Ci opowiedzieć. Mario zabrał mnie do wspaniałej restauracji, dużo razem się śmialiśmy, a ludzi patrzyli na Nas jak na idiotów. Mario to idiota, ale ja niekoniecznie. On zachowuję się jak 5-cio latek a nie jak mężczyzna. Byliśmy na spacerze w parku, tam było idealnie. Mieliśmy swój pocałunek, który był cudowny i zapamiętam go do końca życia. Następnie Mario poprosił mnie o bycie jego dziewczyną w taki sposób że musiałam się zgłosić i od tej pory będę szczęśliwa.
Zakochałam się w Nim, w jego brązowych oczach, w jego charakterze. - odparłam szczęśliwa.
- Majka zauważyłem to od dawna. Widać to w Twoich oczach że go kochasz. Możecie się spotykać. - stwierdził Łukasz.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziś będzie ten dzień kiedy poproszę Majkę o chodzenie. Od dawna to planowałem, ale dziś to się stanie. Jestem już u Piszczków i czekam na Majkę. Trochę się denerwuję no ale chcę też przeżyć z Nią pierwszy pocałunek, wiem że Ona o tym marzy odkąd mnie poznała.
- Siemka Łukasz. Co u Ciebie ?  - przywitałem się z Piszczkiem.
Coś czuję że ta randka z Majką będzie nie do zapomnienia. Łukasz przyglądał się mnie ale nie miałem pojęcia o co u chodzi.
Z tych nerwów zacząłem wykręcać palce sobie. Wiem że kobieta potrzebuję dużo czasu na przyszykowanie sukienki, zrobienie idealnej fryzury, umalowanie się i takie inne babskie sprawy.
Nie lubię długo czekać na kogoś, a zwłaszcza na Majkę.
- Mario chcę z Tobą porozmawiać, mogę Cię o coś zapytać.
Jeszcze gorzej się zdenerwowałem, z nerwów zdjąłem kurtkę.
- Łukasz no weź mów o co chodzi, zdenerwowałem się.
Widziałem po minie Łukasze że się ze mną droczy, lubił mnie zawsze wkurzać.
- No Gotze, zapamiętaj jedno. Jeśli skrzywdzisz moją siostrę to będziesz miał doczynienia z moją dużą pięścią a uwierz że boli bardzo. - zaśmiał się Łuki.
Nigdy bym nie mógł skrzywdzić Majki, bo Ona jest dla mnie bardzo ważna, nawet nie wiem jak Łukasz mógł sobie tak pomyśleć.
- No Łukasz nie mów tak, bo dobrze wiesz że nie potrafiłbym jej nic złego zrobić ani skrzywdzić. - odpowiedziałem jak najbardziej poważny.
Piszczek zaproponował mi sok jabłkowy, rzeczywiście trochę mi się pić chciało a jestem pewny że Majka długo nie zejdzie jeszcze. Zacząłem myśleć o Niej, ciekawo co ubierze. Nie chciałem planować naszego pocałunku, bo lepiej wychodzi wszystko na spontanie.
Po 15 minutach rozmawiania z Piszczem usłyszałem kroki szpilek, wiedziałem że to Majka
- No hej piękna. - uśmiechnąłem się i puściłem do Niej oczko.
Wyglądała ślicznie, miętowa sukienka, szpilki i jej blond loki opadały na ramiona.
Zapytałem czy jest gotowa a Majka przytaknęła głową na znak że tak.
Wziąłem ją za rękę i wsiedliśmy do samochodu w wspaniałych humorach.
Kocham tą małą blondyneczkę, a w dzisiejszy wieczór dowie się jak bardzo mi na Niej zależy i jest dla mnie najważniejsza.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jest następny. :)
Zapraszam serdecznie i mam nadzieję że ktoś jeszcze to czyta. ^^
Pozdrawiam. <3 :D



6 komentarzy:

  1. Rozdział jak zwykle super <3
    Uwielbiam tego bloga ^^
    A Mario taki słodziak jeju *.*
    Czekam na next ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo... Jak słodko ❤❤
    Super !
    Mario jest taki romantyczny i wogule ❤
    Czekam na następny :)
    Buźka :*

    OdpowiedzUsuń
  3. czytam czytam... koniec kurde nieee :D najchętniej bym jeszcze czytała:D

    Yaaaay ale ja ich uwielbiam normalnie *-* :D są świetni poprostu. Mario tak słodko jej to powiedział. Czaaad *-* nie mogę się doczekać nastepnego. Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawie płakałam .. :3 świetny rozdział masz talent ! *-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście, że czytamy:D Rozdział świetny, piszesz naprawdę tak lekko...wnioskuje bo wlaśnie tak się czyta;) Zaczełam i za chwilę koniec. Ja chce więcej:D:D
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  6. Awww nareszcie razem *,*
    Mario taki słodziak :3
    Z początku myślałam że się Majce oświadcza hahaha :D (kamień z serca :D za wcześnie :D )
    Rozdział genialny *,*
    Z niecierpliwością czekam na nn<3
    Buziaki :****

    OdpowiedzUsuń